Egipt na rozdrożu

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się 16 i 17 czerwca.
Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się 16 i 17 czerwca. Rafał Hetman
Kiedy zapytałem jednego z restauratorów, jak idzie jego biznes, powiedział krótko: bullshit. Egipcjanie wierzą, że po wyborach ich sytuacja się poprawi i do kraju faraonów wrócą turyści.

Do drugiej tury wyborów prezydenckich w Egipcie dostało się dwóch równorzędnych kandydatów: Ahmed Szafik i Mohamed Mursi. Egipcjanie stoją teraz przed bardzo ważnym i jednocześnie trudnym wyborem.



Salomonowe rozwiązanie nie jest w tym przypadku możliwe, ponieważ kandydaci bardzo się od siebie różnią. Mahamed Mursi to kandydat Bractwa Muzułmańskiego. Jego wybór może oznaczać stworzenie w Egipcie tradycyjnej islamskiej republiki, w której prawo będzie wypływało z islamskich tradycji.

Już mówi się, że z kraju zniknie alkohol, nie będzie można go podawać nawet w hotelach dla gości zza granicy, a kobiety będą zobowiązane do noszenia chust na głowie. Takie spekulacje napawają przedsiębiorców przerażeniem. Już teraz cienko przędą, bo po rewolucji, w wyniku której obalono prezydenta Mumbaraka, turyści omijają Egipt szerokim łukiem. Ulice w turystycznych miejscowościach są wyludnione, a drobni sprzedawcy ledwo wiążą koniec z końcem.



- Teraz jest w miarę dobrze. Nie chcemy zmiany. Chcemy, żeby zostało tak jak jest – mówi mi menadżer hotelu, w którym się zatrzymałem. Dlatego duża część przedsiębiorców będzie głosowała na Szafika, chociaż jest on związany ze starym reżimem – był ostatnim premierem za czasów Mubaraka – i jego rządy mogą oznaczać władzę wojska.

Jednak wybór Szafika gwarantuje względną stabilność i przewidywalność rządów, a to potrzebne jest by w spokoju prowadzić własny biznes.

Druga tura wyborów prezydenckich w Egipcie odbędzie się 16 i 17 czerwca.
Trwa ładowanie komentarzy...