Niepodległego państwa katalońskiego i tak nie będzie

Katalończycy podczas strajku generalnego 14 listopada
Katalończycy podczas strajku generalnego 14 listopada Fot. Rafał Hetman
Wynik wyborów w Katalonii to porażka dotychczasowego prezydenta tego regionu i zwolennika niepodległości regionu, bo mimo wygranej prawicowa partia Artura Masa CiU zdobyła zaledwie 50 mandatów w 135-osobowym parlamencie.

Warto przyjrzeć się ile głosów zdobyły partie, które są za niepodległością dla Katalonii, a ile te, które są przeciwko.

Separatyści: CiU - 50 mandatów (62 w wyborach w 2010 r.), ERC Cat Sí - 21 (10), ICV EuiA - 13 (10), CUP Alternativa d'Esquerres 3 (0). W sumie: 87 mandatów.

Przeciwnicy oderwania: P.P. 19 (18), C's 9 (3), PSC 20 (28). W sumie: 48 mandatów.

Mimo że znaczącą większość w nowym parlamencie będą stanowili zwolennicy oderwania Katalonii od Hiszpanii, o niepodległość będzie bardzo trudno.

Po pierwsze na przeszkodzie stoi konstytucja Hiszpanii, która nie przewiduje możliwości oderwania się jakiegoś regionu. A jednostronna deklaracja niepodległości byłaby przestępstwem przeciwko konstytucji.

Po drugie Katalonia, która oderwałaby się od Hiszpanii, straciłaby od razu członkostwo w Unii Europejskiej i wszystkie przywileje z członkostwem związane. Oczywiście nowe państwo mogłoby starać się o przyjęcie do UE, a rząd w Madrycie już zapowiedział, że zablokowałby proces integracji.

Po trzecie Katalonia jest stosunkowo najbardziej zadłużonym regionem w Hiszpanii. I choć jest regionem najbogatszym i najbardziej uprzemysłowionym w sierpniu poprosiła Madryt o pożyczkę 5 mld euro, która ma pokryć część długów Katalonii.

Po czwarte Katalończycy sami nie do końca zdają sobie sprawę, co niepodległość oznaczałaby dla ich regionu. Hasło „niepodległość” stało się bliżej nieokreślonym terminem, czymś w rodzaju polskiej „drugiej Irlandii”, który kreują przede wszystkim politycy, walczący o głosy wyborców, nie zaś konkretnym planem.

Referendum dotyczące niepodległości Katalonii zaplanowano na 2014 rok. A ewentualne wstąpienie do UE miałoby się stać faktem przed końcem 2020 roku.
Trwa ładowanie komentarzy...