Internetowa lustracja

Boicie się internetowej lustracji? Nie? A powinniście. To, co pisaliście w internecie pięć lat temu ciągle w sieci jest. Komentarze, wypowiedzi na formach, artykuły pisane pod nazwiskiem lub anonimowo czekają tylko na ujawnienie.

Już to widzę. Jest rok 2043. Udzielam wywiadu po wydaniu kolejnej książki. Dziennikarz pyta, dlaczego kiedyś w 2013 roku napisałem jedno, a teraz mówię zupełnie co innego. W dodatku to, co napisałem w 2013 roku było strasznie głupie i jak ja mogłem coś takiego napisać, skoro jestem uznanym reporterem?



Na nic będzie tłumaczenie, że młody byłem, że głupi, że niedoświadczony. Powiedziałem i już. Można to zobaczyć, o tutaj, pod tym linkiem, wszystko działa.

Taka internetowa lustracja, będzie gorsza od tej politycznej po 1989 roku. Po pierwsze, dlatego że każdy będzie mógł sobie kliknąć i zobaczyć, co tez głupiego ktoś ważny kiedyś powiedział. Nie będą to jakieś teczki, których nikt tak na dobrą sprawę nie widział, nie będą to puste oskarżenia. Będzie link i już. Każdy może sprawdzić i przeczytać.

Po drugie taka lustracja będzie dotyczyła wszystkich. Nie tylko polityków, nie tylko osoby publiczne i powszechnie znane. Każdy będzie mógł zlustrować każdego. Zobaczyć, co też Kasia z pracy mówiła kilka lat temu o pracy w korporacji, a co Władek sądził o rządach Tuska na początku XXI wieku. Wszystko będzie na Facebookach i innych internetach.

Ja już się boję, że kiedyś jakiś oszołom znajdzie mój artykuł o UFO i podważy moją wiarygodność, bo kiedyś w 2003 roku, w wieku 16 lat napisałem, że na Ziemi wylądowali kosmici. A nie dość że wylądowali, to jeszcze zabrali na swój pokład pewnego pana i pokazali mu pół kosmosu.

Taka mała lustracja już przecież trwa. Pracodawcy sprawdzają swoich potencjalnych pracowników. Patrzą, czy przypadkiem nie lajkują głupot, nie wrzucają śmiesznych obrazków na swojego walla, nie spamują znajomych dziwnymi cytatami z Paulo Coelho.

Materiału do wirtualnych teczek będzie przybywać. Im człowiek młodszy, tym chętniej uzewnętrznia się w internecie. Zamieszcza nie tylko wpis na forach, pisze bloga czy artykuły do mediów. Wrzuca też zdjęcia i filmy. To są bezcenne materiały dla internetowych lustratorów.

Strach się bać.
Trwa ładowanie komentarzy...